Powrót

 

No właśnie, pewnie większość Panien Młodych nawet nie zadaje sobie tego pytania tylko od razu wybiera się do salonu sukien ślubnych i szuka pięknej białej, kremowej, perłowej ewentualnie blado różowej wymarzonej kreacji. A może by zaszaleć i wybrać coś innego?

Biel kojarzy nam się z czystością, niewinnością i tradycją ale skoro w innych kwestiach życiowych odchodzimy od utartych standardów to może i w tej kwestii by coś spróbować.

Nadal dla większości czerwień czy czerń to kolory zbyt wyzywające i odważne na ślub, ale przecież stajemy się coraz bardziej odważne i nawet kobieta o śniadej cerze może dobrać taki odcień czerwieni, który podkreśli jej delikatną urodę.

Metod, sposobów i dróg doboru sukni jest multum. 

Jedni wyznają zasadę, że dobieramy odcień sukni do skóry, karnacji, włosów. 

Inni uważają, że TA suknia to ma być TA wymarzona i nie będą rozważać swojego wyboru pod względem dopasowania do typu urody. 

Można również wybrać suknie uwidaczniającą walory naszej figury, żeby podkreśliła co to powinna, a zakryła nasze ewentualne mankamenty.

Naszym wyborem może także kierować wybór naszego idola - aktorki bądź piosenkarki.

Jedno jest pewne! Mamy się czuć swobodnie, wygodnie i same sobie mamy się najbardziej podobać.

Podsumowując to chyba tylko i wyłącznie nasza decyzja - czy suknia musi być zawsze biała. Jeśli spodoba nam się suknia w innym kolorze, czujemy się w niej pięknie i wyjątkowo to jej kolor naprawdę nie ma znaczenia. To jest nasz dzień i nikt nie będzie decydował czy to biel sukni sprawi, że dzień zaślubin będzie tym najlepszym w naszym życiu :)

 

P.S. Poniżej kilka propozycji, które może akurat przekonają Was do odejścia od standardowej bieli :)

 

 

                                        DO USŁYSZENIA!